Obiecałam, że pokażę Wam jak wytrzymał przez noc skręt z TEGO postu. Powiem szczerze, że nie było najgorzej, ale i nie najlepiej. Nie zrobiłam niestety zdjęć całości włosów, gdyż mój fotograf nie był 'pod ręką' :)
Po dwóch stronach na głowie zrobiłam ślimaczki. Tutaj są już zmarnowane bo robiłam zdjęcie rano. Po rozpuszczeniu należało je troszkę zreanimować, podokręcać palcami i wyglądało to nawet znośnie. Zyskały objętości i automatycznie były o połowę krótsze :D
![]() |
| rulonik :D |

Koniec końców roztrzepałam włosy palcami i wyszłam na miasto. Dopiero zdjęcie uświadomiło mi, że wcale tak kretyńsko (jak myślałam) nie wyglądają.
Zresztą, same oceńcie :)
Pozdrawiam Was serdecznie,
Agata :))


