Witajcie :)
Dzisiaj na tapetę idą dwa balsamy, które spotkamy w każdym Rossmannie. Marka Isana i jej medyczna linia to kosmetyki, które ostatnimi czasy podbijają moje serce ( i skórę ).
Balsam możemy zakupić w dwóch wariantach:
~z mocznikiem 10%
~z mocznikiem 5,5%
Skupię się na wersji z większą ilością mocznika, na końcu napiszę dlaczego.
Balsam złapałam w czasach suszowego kryzysu za niewielką cenę. Akurat była promocja i akurat zawartość portfela nie pozwalała na zakup czegoś specjalistycznego, dlatego zdecydowałam się na Isanę. Mam bardzo przyjemne doświadczenia z tą marką - dezodoranty nie mają aluminium, masła do ciała idealnie sprawdzały się na mojej czuprynie, a żel pod prysznic (o którym jeszcze wspomnę w innym poście) nie wysuszał mnie. Dlaczego więc nie spróbować balsamów?
Czytają
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą balsam. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą balsam. Pokaż wszystkie posty
sobota, 15 marca 2014
piątek, 23 listopada 2012
RECENZJA: Nawilżamy skórę z Ecodermine - Balsam Cztery Pory Roku.
Witam!
Jak napisałam, tak robię - pojawiam się dzisiaj. 4 dni matur doprowadziły mnie do kosmicznego osłabienia i dzisiaj postanawiam wyspać się na całego. brrr...
Ale najpierw post o kosmetyku, który powinien się znaleźć w kosmetyczce każdej z Was, a mianowicie- Balsam Cztery Pory Roku Ecodermine.
Posiadam wersję Intensywnie Nawilżającą - otrzymałam ją w ramach testów dla któregoś z portalu. Są jeszcze inne wersje: wyszczuplająca i rozświetlająca, które zbierają równie dobre noty.
Zacznę od pytania: kto powiedział, że eko kosmetyk musi być drogi? Balsamy CPR zawierają 95% składników naturalnych! I są bardzo tanie, ich ceny wahają się w granicach 8-12zł. Więc na każdą kieszeń.
Podejście producenta do wypisanego składu bardzo mi się spodobało. Na fioletowo zostały zaznaczone składniki, które nie są ekologiczne, co pozwala nam na szybką decyzję o kupnie, nawet bez konieczności głębszej analizy.
W moim balsamie mamy zaznaczone 3 składniki, czyli:
Phenoxyethanol- półsyntetyczny środek konserwujący. Lżejszy zamiennik parabenów,
Potassium Sorbate- sól kwasu karboksylowego. Substancja konserwująca uniemożliwiająca rozwój mikroorganizmów w czasie używania produktu,
Sodium Benzoate - konserwant. Alergicy powinny unikać tego składnika. Uniemożliwia rozwój i przetrwanie mikroorganizmów w czasie przechowywania produktu. Chroni również kosmetyk przed nadkażeniem bakteryjnym.
Szatę graficzną opakowania oraz jego ergonomiczność polubiłam od razu- jest przyjemne, wygodne i z łatwością wydobędziemy z niego kosmetyk. Same plusy.
Konsystencja- gęsta, powoli się wchłania. Jest wydajny, używam dobrych kilka tygodni i została mi 1/4 produktu.
Jak moja skóra zareagowała na ten produkt? Gdyby mogła to zapewne by mruczała! Balsam jest 8 cudem świata i nikt temu nie powinien zaprzeczyć. Świetnie nawilża, powoli się wchłania co potwierdza naturalny skład. Łagodzi podrażnienia, zaczerwienienia. Przy regularnym stosowania przywraca zdrowy wygląd skóry. Pachnie trochę chemicznym jabłkiem, ale nie męczy noska.
Jesteście zainteresowane produktem?
Myślę, że spróbować za kilka zł. nikomu nie zaszkodzi, tym bardziej, że to chyba najprzystępniejsza cena na rynku.
Mnie osobiście kosmetyk zadowolił i jestem pewna, że do niego wrócę. Jest porównywalny do balsamów, które kupowałam w aptece za 30-40zł i nie były składowo w takim procencie naturalne.
PharmaCF może być z siebie dumna!
Jak Wam się podoba?
P.S. Po tej całej maturalnej męczarni mogę stwierdzić, że najgorzej poszła mi matma. Mój humanistyczny mózg mimo tak intensywnej pracy nie pozwolił mi rozłożyć skrzydeł i napisać wszystkiego jak należy. To nic - mam pół roku, to baaaaardzo dużo czasu= zadań z matematyczki :D
Chyba najbardziej zadowolona jestem z angielskiego i rozszerzonego polskiego, taką maturę mogłabym napisać :)
Adios!
poniedziałek, 15 października 2012
Co nowego zawitało na mojej półce.
Dzisiaj troszkę o nowościach, które jak zwykle Wam przedstawiam :)
Balsam Cztery Pory Roku Ecodermine, który pojawił się u mnie tak nagle - przybyła paczka i jest. Co najlepsze... nie wiem skąd. Najbardziej podoba mi się szata graficzna i podejście producentów do opisania składu- to co szkodliwe, zaznaczyli na fioletowo. Stosuję od końca września, ale na głębszą recenzję poczekacie do końca października. To naprawdę warty uwagi produkt.
Od HerbaStudio dostałam 3 saszetki Tisane (słoiczek ma 4,5g, więc na jedno wychodzi), 3 saszetki 2x5 do paznokci (jestem bardzo ciekawa) i żel dla aktywnych, który wypróbuje mój Luby. Zabiorę się do wypróbowania, jak już opróżnię słoiczek po Carmexie i wycisnę do niego Tisane :)
Od Mimi Group otrzymałam dwa wybrane kosmetyki Bielendy : Koncentrat Pomarańczowa Skórka- najbardziej wyszczególnione jest działanie antycellulitowe, jednak mi zależy na sprawdzeniu jego działania uelastyczniającego.
Jako drugi kosmetyk dostałam Olejek do kąpieli Ylang Ylang, fenomenalnie pachnie.
W planach był jeszcze olejek do demakijażu, ale chyba się nie zmieścił do paczki ;)
___________________
Jutro wybieram się do lekarza, coraz więcej zmian w organizmie wskazuje na początki anemii i zaczynam się martwić.
Pogoda już nas tak nie rozpieszcza, więc czas o siebie zadbać :) Lubię jesień, ale wiatr bijący w twarz wcale mnie nie bawi.
Jak Wasza jesień? :)
__________________________
Subskrybuj:
Posty (Atom)







