Witajcie :)
Dzisiaj na tapetę idą dwa balsamy, które spotkamy w każdym Rossmannie. Marka Isana i jej medyczna linia to kosmetyki, które ostatnimi czasy podbijają moje serce ( i skórę ).
Balsam możemy zakupić w dwóch wariantach:
~z mocznikiem 10%
~z mocznikiem 5,5%
Skupię się na wersji z większą ilością mocznika, na końcu napiszę dlaczego.
Balsam złapałam w czasach suszowego kryzysu za niewielką cenę. Akurat była promocja i akurat zawartość portfela nie pozwalała na zakup czegoś specjalistycznego, dlatego zdecydowałam się na Isanę. Mam bardzo przyjemne doświadczenia z tą marką - dezodoranty nie mają aluminium, masła do ciała idealnie sprawdzały się na mojej czuprynie, a żel pod prysznic (o którym jeszcze wspomnę w innym poście) nie wysuszał mnie. Dlaczego więc nie spróbować balsamów?
