Czytają

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą mineralne. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą mineralne. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 31 lipca 2012

Szampon Leczniczy ZDRÓJ


Tą bombę zdrojową dorwałam koło 2 miesiące temu z nadzieją, że upora się ze zmianami na główce. Wszystko byłoby dobrze, gdybym mogła go spokojnie spienić i rozprowadzić, co jednak graniczyło z cudem.

Zacznijmy od butelki. Wygodna, odkręcana, co jednak trochę utrudnia całą czynność mycia :) Leniuch ze mnie. Szata graficzna, jak widać, 'szału nie ma'.  


Konsystencja wodno - żelowa, rzadka. Zapach... Czuć sodę i chlorek, taki... niby nieprzyjemny, ale coś w sobie ma ;)

Szampon miesza się w proporcji 1:4 (szampon:woda). Rozrabiałam w gorącej wodzie w kieliszku, nie mierzyłam dokładnie, tylko 'na oko' jak zwykle. Strasznie ciężko było go spienić, musiałam mocno trzeć włosy, żeby w jednym miejscu powstało trochę piany, którą ciężko było przenieść dalej. Nie podobało mi się to, bo nienawidzę trzeć włosów, strasznie je męczę i są później nie do ogarnięcia, spuszone i zapewne mocno poniszczone. 
Spróbowałam w buteleczce po pharmacerisie, ale efekt był podobny. Albo nie potrafię, albo szampon po prostu nie chciał mi pomóc.

Próbowałam używać go solo, ale w zamian dostałam susz na głowie. Tego się można było spodziewać. 



Zapłaciłam 14zł za 130ml. na www.doz.pl
Daję mu aktualnie drugą szansę, bo mimo, że ciężko się z nim współpracuje, to przynosi oczekiwane efekty.
Przyszła teściowa ( ;) ) również sobie bardzo chwali i zachwyca się czystą, zdrową, nawilżoną główką. 

Działania na włosy wielkiego nie zaobserwowałam, gdyż nim myłam tylko i wyłącznie skalp. 

Znacie? Spróbujecie?



środa, 27 czerwca 2012

Problem z głowy - Odżywka Mineralna SULPHUR.

Witam wszystkich! 
Dzisiejsza jakość zdjęć nie będzie powalała, a to z prostej przyczyny - nie chce mi się wyciągać aparatu, zrobię telefonem, prześlę z poczty na pocztę. Voila!

Pod lupę rzucę dzisiaj Odżywkę Zdrojową SULPHUR, której to wykończenie trochę mi zajęło, ale nie było męczące- wręcz przeciwnie. 
Zakupiłam ją z wielką nadzieją na pozytywny efekt, było to w lutym tego roku, z głowy sypało mi się niemiłosiernie. W związku z tym stresowałam się jeszcze bardziej, bo to jednak trochę mnie hamowało przed noszeniem włosów rozpuszczonych, nie mówiąc o ich przeczesywaniu palcami, co robić lubię. 

a nie mówiłam, że jakość leży?


.Co obiecuje producent:

Mineralna odżywka do włosów zdrojowa swoje działanie zawdzięcza wodom siarczkowym ze źródeł mineralnych uzdrowisk: Busko Zdrój i Solec Zdrój, w którym skutecznie leczy się choroby skóry (łuszczyca, atopowe zapalenie skóry (AZS), łojotokowe zapalenie skóry (ŁZS)). Zawarte w odżywce składniki: głównie jony siarczkowe, wodorosiarczkowe, siarka koloidalna działają keratolitycznie (złuszczająco) na skórę głowy głęboko ją oczyszczając z łoju i łupieżu. 

Skład i stosowanie:


Konsystencja:


Kosmetyk jest rzadki, łatwo rozprowadza się go na włosach i skórze głowy. Czy wydajny? Według mnie tak, chociaż to zależy od techniki nakładania. Pachnie przyjemnie, jednak nie potrafię zidentyfikować tego zapachu. Troszkę może cukierkowy :)

Moje odczucia:

Najbardziej mi zależało na działaniu na skalpie, więc wcierałam odżywkę przede wszystkim na niego, resztę przeciągałam na długość. Przy moich w miarę krótkich włosach wystarczyło mi go na 3 miesiące obfitej pielęgnacji i miesiąc doraźnej. Efekty są powalające - skóra przestała swędzieć, zmiany łuszczycowe się zmniejszyły, włosy stały się mięciutkie, puszyste i widocznie zdrowsze, lśniące

Czy wrócę do tej odżywki? Oczywiście! Po widocznych długotrwałych zmianach na skalpie, mam czas na przetestowanie całej reszty, której na mojego portfela nieszczęście, przybywa. Jeżeli znów będzie się działo coś nie tak - odżywka wraca na swoje miejsce pod prysznicem!
Mogę polecić z ręką na sercu:)

nie ma się czym chwalić, ale promocjom i ja uległam :)


1. Garnier Ultra Doux - olejek z awokado i masło karite, Carrefour 5,99
2. Szampon Alterra - Biotyna i Kofeina, Rossman 5,99
3. Olejek do ciała Alterra - limonka i oliwka, Rossman 11.99 (JAK TO WSPANIALE PACHNIE)
Wpadł jeszcze Eyeliner, ale się nie załapał na zdjęcia, schował się w torebce. Niech siedzi.

Adios! :)

LinkWithin

.linkwithin_inner { margin: 0 auto !important; } Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...