Czytają

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą żelatyna. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą żelatyna. Pokaż wszystkie posty

sobota, 11 sierpnia 2012

Wszyscy robią, robię i ja! Laminowanie.


Blogosferę obiegła wieść o laminowaniu i co drugi post to efekty tego zabiegu. 
Mimo dość męczącego remontu, korzystając z odrobiny przerwy postanowiłam zrobić i ja. Na moje nieszczęście nałożyłam papkę na suche włosy, bo kompletnie z pośpiechu zapomniałam, że należy je uprzednio umyć.
Ale nic straconego. Włosy były czyściutkie po wczorajszym oczyszczaniu. 
(przynajmniej tak sobie wmawiam). 
Papkę przygotowałam z przepisu, z którego wszystkie korzystają. Dodałam Garniera Karite i odrobine Joanny.

Ale efekt jest zadowalający. Może nie aż tak, jak u innych, bo z natury mam bardzo miękkie włoski, więc to mnie aż tak nie poraziło. Końcówki lekko sztywniejsze. Wygładzenie? Owszem! Ale włoski są troszkę spuszone, co mnie nie cieszy.
Zrobił się kręciołek naturalny, reszta się troszkę wywinięta. 
U nasady leciutko podniesione, szału nie ma.


Po spłukaniu już nic nie nakładałam, żeby zobaczyć czysty efekt tego zabiegu. Mogłam się jednak pokusić na joanne b/s, przynajmniej by się zbiły trochę.


Przed. Rozpuszczone z nocnego warkocza.


Brokacik na głowie. Wsuwkę ledwo wyciągnęłam :D


Po. Pseudo koreczek.


I tak to wygląda.


Zabieg pewnie będę powtarzała, przynajmniej raz w miesiącu.
Ale następnym razem zrobię to wg. przepisu ogólnodostępnego :) Z uprzednim myciem. 
A teraz smyrajmy wszystkie nasze delikatne włoski ! 

Już po? ;>



LinkWithin

.linkwithin_inner { margin: 0 auto !important; } Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...