Czytają

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zakupoholizm. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zakupoholizm. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 27 grudnia 2012

Kilka przyjemnych nowości:)



Witam Was wszystkich bardzo serdecznie! 
Przebrnęłam przez święta bez większych problemów- dużo czasu spędziłam z TŻ. To nasze drugie święta i podobnie jak rok temu były urocze. 
Wprawdzie śniegu została garstka, za to wody po kostki, więc spacery ograniczamy do minimum. 

Od przejedzenia mam problemy z ruszaniem się, ale obiecuję sobie, że od nowego roku zacznę Insanity od początku- moje ciało domaga się maksymalnego wycisku i rozciągnięcia.

Co mi ostatnio wpadło? 
Być może nie ma się czym chwalić, ale piszę z prostej potrzeby pisania- odwyk od blogowania to ciężka sprawa (nawet kiedy wena jest minimalna:))


Eveline Kuracja 8w1 - ponownie do niej wracam. Całe szczęście nie zaszła u mnie żadna reakcja alergiczna, zero dziur w paznokciach, czy jakiekolwiek skutki uboczne. Po 3 tygodniach stosowania, na paznokciach naprawdę beznadziejnych, mogłam przez 4 miesiące cieszyć się długimi 'szponami' bez jakichkolwiek złamań. Dla mnie to niezły wynik. 
Niestety na nowo jest źle, więc Witaj na nowo! :)

tak to wyglądało :)



Eva Natura - żel pod oczy i na powieki +18.
Taaaaaaaaaak, +18 :) Powinnam kupować już +20, ale próbuję się skutecznie odmłodzić (przynajmniej w swojej głowie... ). Mam okropne problemy z sińcami pod oczami oraz z opuchlizną. 
Wiem, że to mi niekoniecznie pomoże, ale sam fakt, że nawilża i wygładza, jest dla mnie zadowalający.




Eva Natura odżywki: wersja z rzepą i wersja z lawendą. Obie mają 200ml pojemności, a ich opakowania są przeurocze. Wersji z rzepą szukałam w caaaaaaaaaaaaałym Zamościu, nie znalazłam. Przyjechała do mnie z miasta obok :)


Babydream Krem ochronny  przed zimnem i wiatrem- tłusty, nawilżający, przyjemny składowo, gęsty i wydajny. IDEALNY krem na zimę. Już nie muszę się bać o moje pękające od mrozu i wysuszenia naczynka :)



a to już prezent od siostry- ciepłe papucie :) (i fragment moich ulubionych różowych skarpetek :)) 
Niesamowicie wygodne i bardzo cieplutkie - perfekcyjne!


I najważniejszy, a zarazem najprzyjemniejszy punkt programu - prezent od Lubego, czyli kolejny koci gadżet do kolekcji. I kolejny czerwony. 
Uroczy portfel z kotami (jest taki słodki, że czuję się jakbym miała 12 lat - to zabawne i miłe uczucie). Do tego myszka Jadzia, która dołączyła do grona pluszaków (które ludzie namiętnie mi dają - no co jest? :D ).
______________
I koniec :)
Uffff, jestem naprawdę zmęczona. Wstaję po 10, kładę się po 1:00, a później narzekam na bóle mięśni.


Jak Wasze święta i nowości? 

Buziaki, 
Meds :)

wtorek, 21 sierpnia 2012

Paczki, paczki.


A tam, niech się pochwalę ;) 

Wszystko ładnie pięknie, a kosmetyki same przybywają.

Od portalu Puellenova.pl otrzymałam Nawilżający płyn micelarny do oczyszczania i zmywania - Bioderma Hydrabio H2O oraz Nawilżający żel oczyszczający do twarzy Soraya. 
O obu produktach mam już swoje zdanie, jednak potrzebuję jeszcze odrobiny czasu, żeby je potwierdzić.
Zapraszam na forum  portalu, dopiero się rozwijamy, potrzebujemy lubiących dyskusję użytkowników ;) 



Od firmy Sudomax otrzymałam ich krem dla dzieci i dorosłych wraz z małymi próbeczkami i podpisanym własnoręcznie listem do mnie. Lubię takie podejście do sprawy. 
Wczoraj się poparzyłam i tu SudoMAX zaskarbił sobie moje zaufanie - po oparzeniu została tylko plamka, zero osocza, zero świądu. :)



_______________________________________________________________________

A to już moje wspaniałe zakupy, na które się pokusiłam, przy wizycie w Rossmanie, kiedy sie okazało, że Alterra nie powróci. A raczej jej oleje. 




Jest tyle rzeczy o których chciałabym napisać, jednak nie wiem od czego zacząć. 
Zajrzyjcie do zakładki - Testuję - i dajcie znać o czym chciałybyście poczytać.

Pozdrawiam ;)

p.s. dostałam info od siostry, że kupiła mi jeszcze jeden olejek Alterry, znalazła w Krakowie :) Podobno był jeszcze limonkowy.








sobota, 16 czerwca 2012

Zapowiedź włosowej historii + ostatnie koszykowe wpadki.

Cześć!
Od jakiegoś czasu obiecuję Paulinie, że nareszcie się za to zabiorę, ale wena przychodzi akurat wtedy, kiedy nie mam dostępu do komputera. Jednak niedługo przedstawię Wam pierwszą męską włosową historię na blogu Anwen. Tu pewnie też się pojawi, ale tam będzie większy zbyt :)
Ostatnio szperałam na doz.pl w poszukiwaniu w miarę delikatnego oleju, wolę szukać w internecie, bo chodzić to mi się niekoniecznie chce :)

Calcium Pantothenicum, od razu kupiłam 2 opakowania, wzięłam już dwie dawki po dwie tabletki. Planuję porcję rano i wieczorem, mam nadzieję, że coś to ruszy moje piórka.

Olej ze słodkich migdałów- po niewypale z kokosowym (teraz przeważnie służy do natłuszczania ciałka), szukałam czegoś delikatnego, łatwo zmywalnego, ale działającego. Planuję mieszać z podgrzanym rycynowym i nakładać na całą noc na włosy i skalp.


A to wina bloggerek i dziewczyn z klasy, na których paznokciach naprawdę można było zauważyć rezultaty! Mam okropne paznokcie, porosną, a później z dnia na dzień wszystkie się rozdwajają, są miękkie i nieprzyjemne, chropowate. Czas coś z tym zrobić. Jestem po 4 warstwie i widzę, że paznokcie zrobiły się przyjemnie różowiutkie:) 

 

Nie jestem faką psikadeł do włosów, takie kosmetyki to dla mnie obciążenie, więc po co. Ale muszę przyznać, że z GP warto zakupić sobie Eliksir. Fakt, że zawiera parabeny, ale jest bardzo nisko w składzie, więc można przymknąć oko. 
Po pierwszych 3 użyciach, mogę powiedzieć, że włosy nie narzekają, a i ich mycie nie jest częstsze niż co 2 dzień. Jednak żeby wyciągnąć jakieś wnioski potrzebuję czasu. 


Skończyłam ostatnio Mineralną Odżywkę Zdrojową SULPHUR, więc napiszę coś o niej, bo jest warta polecenia. 



LinkWithin

.linkwithin_inner { margin: 0 auto !important; } Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...