Czytają

czwartek, 21 lutego 2013

Wstępne efekty naturalnego rozjaśniania płukankami.

 Witajcie :)
Przybywam dzisiaj z pierwszą aktualizacją mojego planu naturalnego rozjaśnienia włosków płukankami. Zamarzyło mi się posiadanie jaśniejszych,a tym samym cieplejszych włosów. Mimo, że minęły dopiero 2 tygodnie, to efekty są już widoczne.

Oba zdjęcia były robione w pełnym słońcu (dzisiejsze słoneczko było tak cudowne i tak bardzo odczułam przez nie wiosnę, że buzia uśmiecha mi się caaały czas :) ). Nie miałam zdjęcia bezpośrednio przed rozpoczęciem zabiegów, ale zdjęcie z października pasuje jak najbardziej.


Jak widzicie coś się ruszyło i jestem niesamowicie szczęśliwa z tego powodu. Specjalnie do dzisiejszego zdjęcia nie zrobiłam żadnej płukanki, która mogłaby kolor podrasować. Są na czysto, po umyciu Kallosem :)



A tu mój wspomniany uśmiech :) 

Z czym pracowałam? 


Na początku skupiłam się na płukance rozjaśniającej od Herbapolu, producent zaleca zaparzenie w litrze wody trzech torebek, ja zdecydowanie wolałam je ugotować. Napar był mocny, naciągnięty. Oczywiście suszyłam torebki i stosowałam ponownie, tylko do trzech razy. Następnie stosowałam płukankę z łupin cebuli i ta zrobiła to czego oczekiwałam - nadała ciepłego blasku i rudych refleksów. 

Mam zamiar stosować ten rodzaj pielęgnacji jeszcze długi okres, chciałabym, żeby na wiosnę odcień był jeszcze cieplejszy :) 



Przypominam o moim przedsięwzięciu. Liczę na Waszą pomoc :) Wszystkie informacje znajdziecie TUTAJ.


Pozdrawiam Was ciepło i serdecznie,
Agata :)


21 komentarzy:

  1. ładnie wyszło :) pozdrawiam kolejną dziewczynę z moich rodzinnych okolic :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. o jak miło, że nas coraz więcej :D
      dziękuję :*

      Usuń
  2. Świetny efekt! Możesz wypróbować też nagietka, podobno też daje rude refleksy.

    OdpowiedzUsuń
  3. no proszę ;) ja tam bezlitośnie używam rozjasniacza jak chcę rozjasnić włosy, ale później staram się to im wynagrodzić i baaaaaaaaaaardzo je nawilżam ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja się wyleczyłam już z farb i rozjaśniaczy- mijam je szerokim łukiem :P

      Usuń
  4. ładnie to wygląda :) ja dla odmiany pracuje nad przyciemnieniem ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie życzę powodzenia :)

      Usuń
  5. Naturalne rozjaśnienie dało aż taki efekt? Super! Co zawiera ta płukanka rozjaśniająca? Ciekawa jestem jakie zioła :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Znalazłam już na wizażu: rumianek, trawa cytrynowa, skrzyp i łopian :) Działa też wzmacniająco ;)

      Usuń
  6. Rumian rzymski, trawa cytrynowa, brzoza brodawkowata, skrzyp i łopian- napisane jest, że rozjaśnia i wzmacnia, więc składniki dobrze dobrane :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Super kolorek :) Jak myślisz czy farbowane też można w ten sposób rozjaśnić? Nie farbuję farbami od listopada, ale włosy od ucha w dół mam ciemnobrązowe, trochę rozjaśniam henną, ale płukanek też jestem ciekawa :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie jestem pewna, czy na farbowanych da podobny efekt, możesz spróbować z korzeniem rzewienia, przepis znajdziesz tu : http://smallrosie.blogspot.com/2012/09/rozjasnianie-wosow-korzeniem-rzewienia.html :)

      Usuń
  8. Wow, aż trudno uwierzyć, że ziołowe płukanki mogą aż tak rozjaśnić włosy. Ja kiedyś samym rumiankiem rozjaśniałam i włosy pięknie się na złoto mieniły, ale niestety też się od niego wysuszyły.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. całe szczęście nie dotknęło mnie przesuszenie. Staram się nawilżać jak najlepiej zanim zrobię płukankę :)

      Usuń
  9. wow sporo rozjaśniło :) może i ja spróbuję ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Mi ta płukanka wypłukała czerwony kolor do brązowego :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to teraz nie masz 10 kolorów na głowie :D

      Usuń

Dziękuję za każdy komentarz, to miłe, że doceniasz moją pracę.

LinkWithin

.linkwithin_inner { margin: 0 auto !important; } Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...